DIMENSIONS DE CHANEL tusz do rzęs opinia

Snobizm czy profesjonalizm? Ładne opakowanie czy dobre składniki?
Co takiego mają w sobie ekskluzywne kosmetyki do makijażu, że tak chętnie po nie sięgamy? I najważniejsze - czy wszystkie są warte swojej ceny?
O ile kupienie pierwszego błyszczyka Diora w podstawówce wspominam raczej ze śmiechem, bo nie kierowałam się wtedy żadnymi większymi kryteriami poza kolorem, to tendencję wzrostową tego zjawiska, którą obserwuję od tego czasu w mojej kosmetyczce postanowiłam sumiennie przeanalizować. Wnioski były zaskakujące. Okazało się, że w większości przypadków mam jeden ulubiony kosmetyk z wyższej półki + pare uzupełniających

Odpowiada mi przede wszystkim ich estetyka, co również przekłada się na częstotliwość ich stosowania. Podejrzewam w związku z tym że są dużo wydajniejsze niż marki drogeryjne.
Przykładowo - używając w dużych odstępach czasowych pudru drogeryjnego, jego zawartość zmniejszy się o wiele szybciej niż ulubiony produkt marki profesjonalnej którego zużycie jest wręcz niezauważalne - mimo niemal codziennego stosowania.



Na pierwszy ogień pójdzie mój ulubieniec wśród tuszy. Chanel DIMENSIONS DE CHANEL.
Po porażkach które na moich rzęsach powodowały loreale, maybelliny, rimmely oraz diory desperacko poszukiwałam tuszu idealnego. Były momenty w których nie malowałam swoich rzęs bo wolałam ich wizualnie nie mieć, niż mieć trzy sklejone na krzyż. Niedawno po kolejnej tuszowej porażce odwiedziłam douglasa zupełnie przypadkiem. Nie planowałam żadnych zakupów, zwłaszcza że wiedziałam o moim ograniczonym przez remont budżecie. 
Po pięciu minutach miałam jednal pełen koszyk produktów i stałam nad poważnym wyborem czy warto kupić lakier chanel noir skoro zamówiłam właśnie zestaw do hybryd za 600 złotych :D .
Finalnie zdecydowałam się tylko na tusz i perfumy, więc lżejsza o pół tysiąca zaczełam testowanie wyżej wspomnianego produktu.

Co obiecuje producent:
Maskara zapewniająca błyskawiczny efekt makijażu już po nałożeniu pierwszej warstwy. Rzęsy stają się dłuższe, grubsze i bardziej gęste. Pokryte intensywnym kolorem, optycznie powiększają oczy.
Idealne połączenie wyjątkowej szczoteczki i formuły zapewnia rzęsom intensywną objętość.
• Szczoteczka, opracowana na wyłączność CHANEL, zwiększa objętość rzęs, dzięki specjalnie zaprojektowanym dyskom w kształcie płatków śniegu, ułożonych jeden na drugim, aby zapewniać nieskazitelne wykończenie makijażu.
• Szybkoschnąca płynna formuła pozwala modulować pożądaną intensywność makijażu.
• Kompozycja wosków momentalnie zwiększa objętość rzęs.
• Szybkoschnąca guma akacjowa utrwala podkręcony kształt rzęs, uzyskany dzięki szczoteczce, i zwiększa objętość rzęs z każdą kolejną warstwą maskary.
• Składniki tworzące idealnie przylegającą warstwę zapewniają rzęsom sprężystość i umożliwiają równomierne rozprowadzanie maskary. 

Moja opinia:
Produkt jako jeden z nielicznych, spełnia moje oczekiwania, a co więcej dotrzymuje obietnic producenta. 
• Szczoteczka dobrze rozczesuje rzęsy, nie skleja ich.
• Tusz szybko zastyga, nie musimy martwić się o to, że za chwile cały nam się rozmaże.
• Ładnie wydłuża i optycznie powiększa oczy, a co najważniejsze kolor to prawdziwa, głęboka czerń.

Polecam go przede wszystkim kobietom, które nie zawsze mają czas na dokładne malowanie każdej rzęski - tu nie mamy tego problemu ponieważ tusz rozchodzi się równomiernie. 
Jedyną wadą tego kosmetyku jest cena, która jest dość wysoka.
Za tusz zapłaciłam 159,00 zł.  Niestety nie natrafiłam na żadną promocję, ale często douglas lub sephora mają -20% na produkty. Wtedy bardziej opłaca się wybrać na zakupy. Jestem zadowolona z produktu i kupie go ponownie. 



Nie polecam kupowania produktów marki Chanel w sklepach internetowych lub  aukcjach. Mogą one zawierać podrobione produkty BEZ WAŻNYCH ATESTÓW. 
Pamiętajcie - używamy kosmetyków dla poprawy urody a nie by sobie szkodzić!

Komentarze

  1. Bardzo ciekawa recenzja, wydaj się być fajny, może kiedyś faktycznie wypróbuję ale póki co cena jest faktycznie duża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę wart swojej ceny :D Już nigdy nie spojrzę na drogeryjne tusze ;)

      Usuń
  2. Niestety powiedzmy szczerze nie stać mnie na taki tusz ale napewno jak będę miała trochę więcej gotówki na swoje ''przyjemności'' postaram się go zakupić :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię tusze z Lancolme Hypnose Star.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie sprawdzić tusze tej firmy, maja genialne kremy!

      Usuń
  4. Wow, to naprawdę sporo, zwłaszcza, że ja nie przywiązuję takiej dużej wagi do makijażu. Ale też ostatnio wolę mieć jeden przedmiot lepszej jakości (w każdej dziedzinie), niż kilka, które za chwilę muszę wyrzucić. Na dłuższą metę nawet taniej wychodzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. super muszę wyptóbować

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Chanel...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię tusze od Maybelline czy L'oreala. Może nie są idealne, ale na szczęście nie sklejają moich rzęs do trzech grudek :)
    Tego tuszu nigdy nie miałam i obecnie nie planuję kupić, ponieważ tusz to kosmetyk, który często muszę wymieniać, dlatego 150 zł to w tym momencieto troszkę za dużo dla mnie, tym bardziej, że kupiłam trochę nowych sztucznych rzęs :) Mimo wszystko recenzja super :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty